- Progi zwalniające na ulicach są przeważnie albo zbyt niskie, albo zbyt ostre i przez to niszczące dla auta - pisze nasz czytelnik, pan Marek, wskazując wyjątek - dobrze skonstruowany próg na ul. Kościelnej w Gdyni.
Próg zwalniający - jest to środek służący do uspokajania ruchu, przeważnie w postaci poprzecznej wypukłości na jezdni. Jego celem jest ograniczanie prędkości pojazdów poruszających się po drodze, na której został zainstalowany. Skutkiem przejazdu przez próg zwalniający z prędkością powyżej dopuszczalnej skutkuje podbiciem
Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Strzelcach Krajeńskich w związku z rozprzestrzenianiem się na terenie naszego kraju wirusa COVID-19 (tzw. koronawirusa), w celu zapewnienia pomocy osobom wymagającym wsparcia a w szczególności osobom starszym, samotnym i niepełnosprawnym apeluje do wszystkich mieszkańców Gminy Strzelce Krajeńskie, a w szczególności do przedstawicieli
Progi zwalniające. Gdzie i dlaczego są umieszczane. Nazywany “śpiącym policjantem” próg zwalniający budzi mieszane emocje wśród kierowców, bo po pierwsze - trzeba zwolnić, po drugie - gdy się zagapimy i nie zauważymy progu, czeka nas nieprzyjemny wstrząs, który może skończyć się źle dla misy olejowej, zderzaka lub zawieszenia naszego samochodu. Warto jednak pamiętać
Możliwości korzystania z progów zwalniających na drogach publicznych są ściśle określone w przepisach. Można je instalować na drogach należących do kategorii lokalnych, dojazdowych i w uzasadnionych przypadkach zbiorczych. Progi nie mogą się natomiast znaleźć na drogach krajowych i wojewódzkich, miejskich drogach ekspresowych
Oznakowanie progów zwalniających. Progi spowalniające należy odpowiednio oznakować, żeby nie zaskoczyć kierowców i nie ściągnąć dodatkowego niebezpieczeństwa. Standardowo, jeśli jazda z dopuszczalną prędkością umożliwia bezpieczny przejazd, poprzedza się je znakiem A-11a z tabliczką T-1 określającą odległość od progu.
Progi zwalniające na autostradach? GDDKiA wyjaśnia . Przygotowujemy się do pilotażowego zastosowania progów ostrzegawczych, które będą dodatkowym zabezpieczaniem prac prowadzonych w pasie drogowym. Nigdy jednak
Progi zwalniające na nowo remontowanych drogach 2020 11 04 10:28:29 Formularz: Osoba: Bartłomiej Zadora Temat: Progi zwalniające na nowo remontowanych drogach Pytanie: Z radością przeczytałem o podpisaniu umowy „Przebudowa dróg gminnych na terenie Gminy Przecław w 2020 r.". Jako jeden z mieszkańców
Progi zwalniające - Ograniczają prędkość pojazdów do 30 km/h na drogach publicznych w miastach. Sprawdź naszą ofertę progów zwalniających W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Są to progi wyspowe z prefabrykatów, czyli takie, które nie wpływają negatywnie na ruch autobusów komunikacji miejskiej, skłaniają jednak do zwolnienia kierowców samochodów osobowych. Zakres zamówienia obejmuje: wykonanie progów w terenie, ewentualna poprawa nawierzchni jezdni w rejonie progu, montaż elementów BRD, wykonanie
rNQnA. Próg zwalniający, zwany „śpiącym policjantem”, to najprostsza i najpopularniejsza metoda uspokojenia ruchu. Decyzja o montażu progu zwalniającego wymaga każdorazowo, oprócz przeanalizowania kwestii prawnych dotyczących możliwości zastosowania takiego rozwiązania w danym miejscu na drodze, wzięcie pod uwagę także pozytywnych jak i negatywnych skutków takiego działania. Mieszkańcy ulic, którym przeszkadzają samochody piszą pisma o montaż mieszkańców ul. Polnej trafiło pod obrady komisji infrastruktury oraz komisji bezpieczeństwa. Piszą w nim, iż według ich obserwacji przedmiotowy odcinek drogi stał się tranzytowym dla mieszkańców wsi Suskowola czy Płachty oraz wjeżdżających i wyjeżdżających z miasta w kierunku południowym. Pojazdy mechaniczne poruszają się na tym odcinku z prędkością przekraczającą dopuszczalną prędkość na terenie zabudowanym, co powoduje duże zagrożenie wypadkiem drogowym dla innych użytkowników ruchu drogowego i dla mieszkańców ulicy. „Oczekujemy na pozytywne załatwienie naszej interwencji” – piszą mieszkańcy, w sumie 43 osoby.– Jeżeli chodzi o prośbę, wniosek mieszkańców, no 43 osoby podpisało – głos jako pierwszy w dyskusji zabrał Wojciech Maślanek. – Ja to pismo przed dekretacją do których komisji kieruję, skierowałem to pismo do radców prawnych w naszym urzędzie miasta Pionki i jednoznacznie radca prawny stwierdził, że to są kompetencje stricte organu wykonawczego, czyli pana burmistrza, dlatego nie jest to pismo, nie zawiera znamion wniosku czy też petycji żebym po prostu dekretował to do rozpatrzenia przez komisję skarg, wniosków i petycji. To jest po pierwsze, po drugie jeżeli chodzi o samą prośbę mieszkańców, ja tylko powiem, że w poprzedniej kadencji radna z tego okręgu pani Elżbieta Śmietanka, która zajmowała się tą sprawą, były liczne prośby mieszkańców na dyżurach czy też jako interpelacje radna składała w tej sprawie. Ja tylko mogę dodać, że również byłem świadkiem wyścigów, bo to jest aż od miejscowości Suskowola po koniec tej ulicy Polnej. Są tam rajdy czy wyścigi urządzane przez młodych, żądnych nie wiem, emocji mieszkańców. Dlatego ja zwracam się z wnioskiem o przychylne spojrzenie na tą prośbę mieszkańców i poparcie, i pozytywne zaopiniowanie.– Montaż spowalniaczy według mnie, ale może się mylę, jest to bieżące utrzymanie dróg miejskich – mówił Piotr Nowak. – Bieżącym utrzymaniem dróg zajmuje się ekoPionki, prawda? Niech to zrobią na polecenie burmistrza, są na to środki w budżecie przeznaczone, więc tutaj, jako członek komisji budżetowej nie widzę potrzeby jako wprowadzania tego punktu i dodatkowych opłat z tego względu, że wiem ile kosztują takie spowalniacze. Jeden taki spowalniacz długości 6 metrów kosztuje ok. 1000 zł i do tego dochodzą znaki, to 1500 zł. Nie ma zmiany organizacji ruchu. Zarządcą drogi jest miasto i tylko musi być zaznaczone, że takie znaki są postawione i tyle.– Na Chemicznej jest ten sam problem. Przy Partyzantów może w mniejszym stopniu. Jak damy zgodę na jeden spowalniacz, to będzie lawina podobnych pism, bo takie wyścigi odbywają się na terenie całego miasta – argumentował Paweł Kobylas. – Przez ul. Chemiczną przechodzą dzieci do szkoły i spowalniacza nie ma.– To nie jest w tym momencie rozwiązanie problemu – dodał Grzegorz Wąsik. – Dlatego, że to iż niektórzy kierowcy jeżdżą bardzo szybko, to jest problem całego miasta. I w tym momencie jeżeli my po prostu stwierdzimy, że to jest konieczne na tej ulicy, to będziemy mieli następnych petycji co najmniej kilkadziesiąt. Przypomnijcie sobie państwo, że sami zgłaszaliśmy jako radni spowalniacze naprzeciwko Ogródka Jordanowskiego. Miasto by się składało z samych progów zwalniających. To nie jest rozwiązanie problemu. Problem polega na tym, że kierowcy jeżdżą w taki, a nie inny sposób. I jedynym rozwiązaniem tutaj, to niestety, ale to jest kategoryczne przestrzeganie przepisów. Kto do tego może zmusić? Tylko i wyłącznie policja, która wyposażona w tzw. suszarkę musi robić akcje na jednej ulicy, na drugiej. Właśnie na tego typu ulicach bocznych, a nie tylko policja stoi na ul. Jana Pawła, ale właśnie o to chodzi żeby również na tych ulicach bocznych, tak jak tutaj ul. Polna. Co stoi na przeszkodzie żeby tam policja sprawdzała prędkość? I ci którzy ją nagminnie przekraczają, to po prostu jeżeli będzie kontrola i będą mandaty, no to część przestanie w taki sposób jeździć. My nie możemy przyjąć tej petycji, ale nie w sensie, że ona jest niezasadna, bo być może ona i jest zasadna, i ci ludzie mają rację, tylko że rację będzie też miało 60-70% mieszkańców tego miasta, gdzie będą żądali takich samych rzeczy i progów zwalniających. Bo to nie tylko tutaj się dzieje, u mnie na osiedlu Chemiczna wpadają samochody jadące przez las od Kozienic i tam naprzeciwko bloku Bohaterów 23, tam już doszło do potrąceń i niektórzy mają szybkość 80-100 km/h albo i więcej. Na każdych wylotówkach do miasta jest podobna sytuacja. Wewnątrz miasta to samo jest nawet na najkrótszych ulicach. Z mojej strony, nie wiem czy reszty komisji też, to wypływałby wniosek o częstsze kontrole robione przez policję właśnie na tych drogach bocznych, nawet drogach osiedlowych, bo tam kierowcy też potrafią tę prędkość przekraczać. Całe miasto zrobić w progach spowalniających? I fizycznie się tego nie da zrobić, i poza tym jeśli zostanie zrobione, to za pół roku będą pisać żeby te progi wymontować. Są plusy i minusy każdego wytyczne dotyczące progów zwalniających opisano w załączniku nr 4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Decyzja o montażu progu zwalniającego wymaga każdorazowo, oprócz przeanalizowania kwestii prawnych dotyczących możliwości zastosowania takiego rozwiązania w danym miejscu na drodze, wzięcie pod uwagę także pozytywnych jak i negatywnych skutków takiego działania. Pozytywy, to głównie miejscowe ograniczenie prędkości, niewielki koszt montażu takiego spowalniacza, a przede wszystkim zmniejszenie natężenia ruchu na ulicy z progiem, bo kierowcy wolą takich miejsc unikać. Negatywy to przede wszystkim zwiększenie hałasu i drgań w okolicy, ponadnormatywna emisja spalin, konieczność zwalniania pojazdów uprzywilejowanych, negatywne oddziaływanie na konstrukcję drogi czy choćby utrudnienie związane z odśnieżaniem takiej drogi z progiem. Przeciwnicy montażu spowalniaczy twierdzą, że przyspieszanie za progiem zwiększa zużycie paliwa, a więc i emisję spalin. Poza tym podczas hamowania przed progiem do atmosfery uwalniają się pyły z klocków hamulcowych i opon. Pierwsze składają się z węgla, kleju, ołowiu i miedzi, drugie głównie z sadzy. Jedne i drugie uwalniają cząstki i włókna o średnicy poniżej jednego mikrona, które z łatwością deponują się w płucach. Z pomiarów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie wynika, że w powietrzu, którym oddychają mieszkańcy, jest dwa i pół razy więcej pyłów pochodzących ze ścierających się klocków hamulcowych i opon niż ze spalin. Pyły te najbardziej zagrażają dzieciom, które z racji niższego wzrostu wdychają ich więcej i więcej zatrzymują w drobniejszych pęcherzykach płucnych.– Na ulicy Słowackiego, droga wewnętrzna, droga która woła o pomstę do nieba, bo praktycznie już jej nie ma, są dwa naturalne spowalniacze – mówił radny Dawid Jaroszek. – I czy myślicie, że to ogranicza w jakikolwiek sposób szaleńczą jazdę kierowców? Nie. Mało tego, naturalny jeden spowalniacz nosi ślady niejednej miski olejowej czy to zatartej, czy oderwanej i ci kierowcy, nota bene ci sami, bo widzimy to jako mieszkańcy, robią dalej to samo. Tam prędkość przejazdu rzędu 80 km/h to jest nic. A na takiej ładnej drodze (ul. Polnej), z nowym asfaltem, taki spowalniacz nic nie da. I tu jak kolega zauważył, damy gdzieś zielone światło, przeznaczymy na to fundusze, to z automatu będziemy mieli lawinę takich samych wniosków z innych okręgów i do innych Anna Wierzycka od razu zgłosiła, że jeżeli próg spowalniający pojawi się na ul. Polnej, to ona prosi o progi spowalniające na ul. Chemicznej na której brawurowa jazda kierowców jest nagminna, a ulicą chodzą dzieci do pobliskiej szkoły.– Naszym zadaniem jest i o to zwracają się do nas mieszkańcy, że w naszym mieście ma być bezpiecznie – mówił Stanisław Pacan. – Chodzi o nasze dzieci i dorosłych również. W związku z tym słusznie się upominają i uważam, że pewne środki finansowe, czy to będzie robiło ekoPionki czy miasto, musimy zabezpieczyć w ramach poprawy bezpieczeństwa na naszych ulicach. I jednym z takich niebezpieczeństw jest zbyt szybka jazda. Iluż tych policjantów powinniśmy mieć żeby mogli stać na tych wszystkich ulicach i łapać kierowców oraz karać surowym mandatem? Również zamontowanie progów nie świadczy o tym, że nagle kierowcy zwolnią i będą jeździć przepisowo. Uważam, że na prośbę mieszkańców powinniśmy zwrócić uwagę i w takich miejscach, gdzie są przedszkola, szkoły. Wyobraźcie sobie państwo, że ginie jakieś dziecko. Zróbmy wszystko żebyśmy przynajmniej nie mieli wyrzutów sumienia żeśmy nic w tym kierunku nie zrobili. Dlatego walczymy o przejście przy starej poczcie, walczymy o progi.– Powinniśmy zwrócić uwagę na bezpieczeństwo dzieci i młodzieży przy szkołach – radnego Pacana poparł Piotr Nowak. – Uważam, że nie możemy podjąć decyzji, ze nie będziemy nigdzie kładli tych progów zwalniających. W obrębie szkół i przedszkoli powinny być położone te progi. Jesteśmy zarządcami części dróg w tym mieście i to na mieście spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo mieszkańców. Natomiast tu jest jeszcze jeden problem o którym nit nie powiedział, a chodzi mi o ulicę Polną konkretnie. Prawda jest taka, że tam są wyścigi samochodowe, ale prawda jest też taka, że część mieszkańców korzysta z drogi jak z chodnika chociaż tam są chodniki zrobione. I stąd powstają sytuacje niebezpieczne. Tam czasami towarzystwo idzie całą szerokością drogi i nie ma zamiaru zejść. To samo dzieje się na ul. Niepodległości, nowy chodnik do spacerowania, a wszyscy generalnie chodzą drogą. Poza tym jest jeszcze kwestia parkowania. Uważam, że policja na to parkowanie powinna przymknąć oko z tego względu, że to parkowanie, takie wymuszone „na żyletkę” powoduje to, że kierowcy muszą jeździć Grzegorz Wąsik złożył wniosek o stworzenie dokumentu, który wskaże miejsca, gdzie progi zwalniające są faktycznie konieczne.– Tak żeby tego nie robić chaotycznie i nie przyjmować jednej petycji, bo tak jak powiedziałem, będą następne petycje, więc mój wniosek jest taki żeby to zostało załatwione w sposób uregulowany, czyli wydział odpowiedni w urzędzie miasta przedstawia propozycje tylko w określonych miejscach progów zwalniających, do tego ewentualnie rada czy komisja by się ustosunkowała i można je wtedy zamontować. Ale tylko w określonych miejscach i określona ilość, a nie na zasadzie chaosu, że jedni przyjdą i zaraz kolejni przyniosą. Odpowiednia komórka w urzędzie powinna zrobić analizę ruchu, co się dzieje na tych ulicach i zaproponować konkretne ulice do zamontowania progów pomysłu radnego Wąsika przychylili się pozostali radni, a Tomasz Łyżwa dodał, że taki dokument byłby dobrym rozwiązaniem, bo przecież nie możemy sobie wyprogować wszystkich ulic w mieście. Radny Dawid Jaroszek zaproponował, aby do chwili stworzenia takiego dokumentu, burmistrz zwrócił się do policji o częstsze kontrole prędkości jazdy na ul. Polnej.– My nie jesteśmy kompetentni do rozpatrywania pisma mieszkańców ul. Polnej, bo nawet jeśli zaopiniujemy go pozytywnie, to nie wiemy ile tych progów należy tam zamontować i w jakiej odległości – mówił dalej radny Wąsik. – My nie zarządzamy drogami, nie mamy na ten temat zielonego pojęcia i jeśli stwierdzimy, że dobrze byłoby zamontować jeden, to dostaniemy następne pismo, że to nie w tym miejscu. Według mnie musi być konkretna analiza i wtedy potrzeba rzeczywista takich progów. Uważam, że nie jesteśmy kompetentni żeby w sprawie tej petycji podjąć tutaj konkretną jakąś decyzję.– Rozmawiamy tutaj, że skierujemy pismo do wydziału. To kto będzie te badania przeprowadzał? – zapytał radny Szałabaj. – Kto będzie przeprowadzał analizę ruchu na tych drogach? Bo mówicie państwo, że scedujemy pismo do burmistrza. Czy mamy taką uprawnioną osobę, zespół takich ludzi czy będziemy musieli przeznaczyć parę groszy z budżetu na przeprowadzenie takiej analizy? Bo z tego co wiem wydział dróg w starostwie nie prowadzi już takich badań, tylko będą musieli do badań na naszym skrzyżowaniu wyznaczyć firmę, będą szukali operatora tego badania. I nasuwa mi się taka myśl, kto zbada to natężenie ruchu pieszego, bo naszym obowiązkiem jest dbanie tylko o ruch pieszy, bo samochodowy to zupełnie innym prawami się rządzi. Bo jeśli my coś podejmiemy jako rada, to żeby to było jakieś konstruktywne i nie rzucało nam kłód pod Grzywacz podsumowując zaproponowała ustawienie znaków ograniczających prędkość na tym terenie (ul. Polna) i postawiła od razu pytanie czy takie rozwiązanie przyniesie zamierzony skutek skoro jest to teren zabudowany na którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, a mimo to kierowcy notorycznie łamią przepisy.– Jeżeli chodzi o chodnik na ul. Polnej, to on jest bardzo wąski. Tam trudno się zmieścić idąc w dwie osoby ponieważ nie było możliwości przesunięcia ogrodzeń, które są tam od dawna. Mamy problem w tamtym miejscu i ja będę się starała wesprzeć mieszkańców, bo to jest mój złożyli wniosek do burmistrza o przeprowadzenie analizy i określenia miejsc montażu progów zwalniających w mieście Goodstuff82
Formularz: Osoba: Bartłomiej Zadora Temat: Progi zwalniające na nowo remontowanych drogach Pytanie: Z radością przeczytałem o podpisaniu umowy „Przebudowa dróg gminnych na terenie Gminy Przecław w 2020 r.". Jako jeden z mieszkańców Białego Boru / Poręby, czyli miejsca gdzie między innymi będzie realizowana przebudowa drogi gminnej, chciałbym od razu jak jeszcze remont się nie zaczął prosić o odpowiedź na pytanie: Czy możliwe będzie po wykonaniu remontu, oraz jakie przesłanki/wnioski/pisma itd mamy my mieszkańcy Poręb wykonać, aby na nowo wyremontowanej drodze postawić progi zwalniające. Piszę o tym ponieważ patrząc na ruch na obecnie używanej drodze (mimo braku asfaltu), szczególnie młodych ludzi na quadach, motocrossach i innych pojazdach, gdy droga będzie nowa i asfaltowa może dojść do tragedii. Odpowiedź: Każdy złożony wniosek dotyczący montażu progów zwalniających, znaków drogowych itp. na drogach gminnych, zostanie rozpatrzony przez zespół ds. bezpieczeństwa i organizacji ruchu drogowego, powołany przez Burmistrza Przecławia zarządzeniem nr 21/2020 z dnia 28 lutego 2020 r. Decyzja o montażu w/w środków uspokojenia ruchu uzależniona będzie od opinii zespołu jak również od posiadanych środków finansowych przeznaczonych na ten cel w budżecie gminy Przecław. Realizacja tego typu wniosków może być również finansowana ze środków pochodzących z funduszu sołeckiego, dlatego zachęcamy do udziału w zebraniach wiejskich i zgłaszania wniosków sołtysowi. Sporządził: Grzegorz Wilaszek Z-ca Dyrektora Wydziału Infrastruktury i RozwojuAutor: Knot-Krawczyk Monika
Próg zwalniający jest elementem wypukłym, przypomina swoim kształtem garb. Wymusza on na kierowcach wolniejszą jazdę, która umożliwia skuteczne hamowanie w przypadku wtargnięcia pieszego na jezdnię. Użycie progów zwalniających zwykle kojarzy się z miejskimi drogami, czyli nawierzchniami twardymi i płaskimi, np. asfaltowymi, betonowymi czy wykonanymi z kostki. Są one stosowane w celu ograniczenia prędkości kierowców poruszających się po wąskich uliczkach, w których pobliżu jest dużo przechodniów, np. dzieci zmierzających do szkoły. Jednak progi można zamontować nie tylko na drogach asfaltowych w miastach i miasteczkach, ale także na drogach szutrowych czy gruntowych. Ma on służyć bezpieczeństwu przechodniów, dlatego jego założenie może być uzasadnione w różnych, nawet nietypowych, miejscach. Droga szutrowa – problemy z nią związane Droga szutrowa, inaczej gruntowa, nie ma określonej definicji, ale jest to droga twarda, publiczna, oprócz tych prywatnych lub prowadzących do lasów. Na drogach gruntowych, ponieważ są drogami publicznymi, obowiązują zasady ruchu drogowego. Polskie prawo mówi, że w terenie zabudowanym można poruszać się z prędkością do 50 km/h, a poza obszarem zabudowanym do 90 km/h. Problem występujący na drodze szutrowej jest taki, że kierowcy jadąc ze znaczną prędkością, wzbijają w powietrze kurz, żwir czy piasek, co znacznie utrudnia codzienne życie mieszkańców danego miasteczka czy wsi. Kurz z drogi osiada na pobliskich domach, podwórkach, roślinach i ludziach, a to jest kłopotem podnoszonym przez liczne gminy. Ponadto duża prędkość na drodze szutrowej może być bardzo niebezpieczna dla życia i zdrowia przechodniów, a także dla samych kierowców. Droga hamowania na drodze gruntowej, luźnej, jest dłuższa niż na asfalcie. Nieświadomy tego kierowca, który przekracza prędkość, może spowodować groźny wypadek. Z tych powodów temat nadmiernej prędkości na drogach nieasfaltowych jest konieczny do rozwiązania przez gminy, w których ten problem występuje. Z powyższych względów uzasadnione wydaje się stosowanie progów na drogach nieasfaltowych, tam, gdzie mieszkańcy zgłaszają problem nadmiernej prędkości na drodze nieprzystosowanej do szybkiej jazdy. Polska nie uwzględnia prawnie, jaka prędkość powinna być zachowana na drogach szutrowych, dlatego jedynym rozwiązaniem może być zamontowanie spowalniaczy w celu wymuszenia na kierowcach wolniejszej, spokojniejszej jazdy. Korzystanie z ulicy powinno być komfortowe dla wszystkich – zarówno dla kierowców, jak i przechodniów. W czym pomagają progi na drogach szutrowych? Spowalniacze w postaci progów można stosować na drogach w terenie zabudowanym, na drogach lokalnych i dojazdowych – tak określa prawo. Z tego wynika, że taki próg może być zamontowany na drodze gruntowej. Polska jest krajem, w którym w terenie zabudowanym, w dzień można jeździć zazwyczaj z prędkością do 50 km/h. Bywa jednak, że to zbyt duża prędkość. Niektóre miejscowości radzą sobie z tym problemem poprzez założenie w odpowiednim miejscu progów spowalniających jazdę. Progi powinny mieć odpowiednie wymiary – nie mogą być np. wyższe niż 10 cm, aby nie uszkodzić pojazdów oraz aby zawieszenie nie zaczepiło o próg. Komentarze mieszkańców, gdzie występuje problem, świadczą o tym, że zastosowanie spowalniaczy rozwiązuje, przynajmniej częściowo, niedogodności. Decyzję o użyciu progu zwalniającego podejmuje zarządca drogi, czyli najczęściej gmina. To do wójta lub burmistrza należy kierować wniosek o ograniczenie prędkości na danym odcinku i założenie bądź wybudowanie progu. Prawdopodobieństwo przyjęcia wniosku będzie większe, gdy duża liczba mieszkańców podpisze się pod nim. Próg zwalniający – charakterystyka Typowy próg zwalniający wykonany jest z gumy lub z kostki betonowej, dzięki czemu jest odporny na ścieranie. To ważna cecha, ponieważ na drodze jest używany intensywnie. Są także antypoślizgowe, aby przejazd po nich był bezpieczny, a auto nie wpadło w poślizg. Progi wyposażone są w elementy odblaskowe, które umożliwiają ich dostrzeżenie na ciemnej jezdni po zmroku. Ich intensywne kolory, np. czerowny lub żółty, sprawiają, że w ciągu dnia są widoczne z daleka. Celem zastosowania progu zwalniającego jest zmuszenie kierowcy do ograniczenia prędkości, a żeby tak się stało, próg musi być dobrze widoczny o każdej porze. Elementy montażowe zaprojektowano tak, by próg można było trwale przymocować do nawierzchni. Temat progów spowalniających nie jest obcy mieszkańcom osiedli, wąskich uliczek oraz osobom mieszkającym w pobliżu szkół i przedszkoli. Można je stosować także na parkingach, przy centrach handlowych czy stacjach benzynowych. Komentarze dotyczące zastosowania tego typu spowalniaczy są różne, ale faktem jest, że to skuteczny sposób na wymuszenie ostrożnej jazy na kierowcach. Można je nabywać w częściach, np. elementy środkowe czy końcowe, albo zdecydować się na cały komplet. Również kształty i długość progu można wybierać spośród kilku. Próg należy dopasować do drogi oraz przeznaczenia. Progi na ulice miast, które mają za zadanie spowalniać samochody osobowe, ale nie autobusy, to rodzaj wyspowy. Są na tyle wąskie, że autobus nie najeżdża na nie kołami. Natomiast na drogi gruntowe odpowiednie będą podłużne, listwowe, na całą szerokość drogi. Do wyboru są różne wymiary, tak aby można było dobrać je do konkretnych warunków i niemożliwe było ich ominięcie z boku. Dzięki nim samochody nie przejadą z prędkością większą niż 20-30 km/h. Ograniczniki skonstruowane są tak, że przy odpowiedniej prędkości przejazd odbywa się płynnie i komfortowo. Składają się one z kilku elementów środkowych, dwóch bocznych oraz z elementów mocujących, na stałe lub tymczasowo. Uwaga na przepisy! Montaż progów wiąże się z przestrzeganiem przepisów. Wymaga się, aby zostały one odpowiednio oznakowane. W tym celu należy postawić odpowiednie znaki. Są to: znak ostrzegawczy, ostrzegający przed spowalniaczem, znak ograniczający prędkość przed progiem oraz tabliczka informująca o odległości, jaka pozostała do progu zwalniającego. Są to odpowiednio: znak A-11a, znak B-33 oraz tabliczka T-1.